Średnia ocen: 5,00
Oddanych głosów: 1
Po drodze do Quito z granicy Kolumbijskiej znajduje się urocze miasteczko słynące z sobotniego targu z pamiątkami i wyrobami artystycznymi tamtejszej ludności tubylczej. Według Lonely Planet to najwiekszy rynek tego typu w Poludniowej Ameryce. Trudno mi to ocenic. Podobny widzialem w Quito 3 lata temu. Turystów sporo ale wyrobów jeszcze więcej. Wszyscy proszą żeby coś kupić. Ceny wcale nie takie tanie. Obrazek z liści przedstawiający tubulczą indiankę z lamą, który zresztą kupilem, $7 na przykład. Dotatkową atrakcją miasteczka są wycieczki organizowane do pobliskich społeczności indiańskich i inne krajoznawcze wypady oferowane w rożnych formach, np. rowerem.