Nos Diabła w centrum Ekwadoru to ciekawostka inżynierii kolejnictwa. Wciąż oblegana przez turystów kolej, pomimo tego, że przejażdżka tą krotką ‘diabelską’ trasą pociagową straciła trochę na atrakcyjności od kiedy zabroniono turystom siadać na dachu. Jakiś ‘gringo’ niefortunnie wstał podczas podróży i został zrzucony przez nisko przechodzący kabel elektryczny. Widoki są piekne ale wszystko tak naprawde zależy od tego po której stronie przypadnie nam siedzieć. Ja miałem szczeście, gdyż trafiłem na okna po lewej stronie co był idealne w czasie kiedy pociąg zjeżdżał z góry dostarczajac wrażeń widokowych przy konkretnej szybkość i naziemnych turbulencjach.